Wulkan Kilauea znowu groźny.

Kilauea na Hawajach zaczął wyrzucać wulkaniczny dym, mogący wywołać u mieszkańców archipelagu problemy zdrowotne.

Zanieczyszczający powietrze smog jest kombinacją pary wodnej, dwutlenku węgla i dwutlenku siarki. Reaguje z cząsteczkami atmosfery i w ciągu paru godzin lub dni zamienia się w drobinki rozpraszające promienie słoneczne i tworzące gęstą mgłę. Jak donosi AP, do tej pory Hawaje miały szczęście, bo wiatr znosił smog w kierunku oceanu.

Amerykański Instytut Geologii i Topografii sygnalizuje, że od początku erupcji tj. od 3 maja emisja dwutlenku siarki zwiększyła się aż dwukrotnie.

Doktor Josh Green, senator z Hawajów potwierdził, że już wszyscy mają jakieś dolegliwości wywołane smogiem wulkanicznym. Mieszkańcy skarżą się na bóle głowy, gardła i podrażnienia oczu.

Zdaniem senatora, ludzie zdrowi, aktywni fizycznie i niepalący poradzą sobie z tymi dolegliwościami. Gorzej z cierpiącymi na astmę, czy inne problemy układu oddechowego. Oni mogą wymagać hospitalizacji, a szpitale i tak już są pełne ludzi mających problemy z oddychaniem.

 

Autor: 
Tłum. Emila Liberda
Źródło: 

Agencija

Dział: 
video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.