Tysiące zwierząt w zagrożeniu – szkodliwe efekty produkcji żywności

Autor : Vivi Ann Jacobsen

Produkcja żywności na poziomie globalnym zagraża ekosystemowi. Według nowego raportu obliczenia wskazują, że do roku 2050 około 1 280 gatunków zwierząt straci ponad 25% swoich naturalnych terenów zamieszkania.

Musimy w końcu zmienić nasze nawyki żywieniowe oraz sposób w jaki żywność jest produkowana, jeśli chcemy ocalić na skalę globalną, mówi David Williams, badacz Uniwersytetu w Leeds, do The Guardian.

Nowy raport wyjaśnia dalekodystansowy wpływ rolnictwa oraz produkcji żywności na ziemię. Naukowcy posiłkowali się modelem, który został stworzony na podstawie historycznych wyników skoncentrowanych wokół wpływu mas lądowych między innymi na wylesienie, szuszę oraz na wyczerpanie składników mineralnych oraz odżywczych pozyskiwanych zwykle ze środowiska naturalnego. Wyniki te nie prognozują niczego dobrego.

Według przewidywań 87,7 procent z 19 859 gatunków zwierząt straci duże części swoich naturalnych środowisk, w których żyją, do roku 2050. Całe 1 280 gatunków straci więcej niż jedną czwartą zamieszkiwanych przez nie terenów.

Tym stratom można zapobiec

Raport został opublikowany w czasopiśmie Natura. Badacze piszą w nim, straty mogą być wyjątkowo dotkliwe w Afryce Subsaharyjskiej, Ameryce Środkowej oraz Południowej.

”Wprowadzenie polityki proaktywnej skoncentrowanej na tym, jak, gdzie i jaka żywność jest produkowana, może zmniejszyć zagrożenie. Byłaby to kombinacja metod, które potencjalnie mogłyby zapobiec prawie wszystkim stratom. Jednocześnie przyczyniłoby się to do wprowadzenia zdrowszej diety dla ludzi” – jak czytamy w raporcie.

W niektórych krajach stawia się wymóg dotyczący mniejszego spożycia mięsa. Inne kraje potrzebują zredukować marnotrawstwo lub obudzić do życia istniejące już grunty orne.

- Musimy pomyśleć o wdrożeniu w życie wszystkich tych elementów. Działanie jednostki nie wystarczy. Globalna współpraca oraz szybkie działania powinny umożliwić wprowadzenie zdrowego stylu życia na skalę światową do roku 2025. Bez dużych szkód środowiskowych, oczywiście, mówi Michael Clark, naukowiec Uniwersytetu Oksfordzkiego, do The Guardian.

Autor: 
Sofia Clason, Tłum. Marzena Mamuszka

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
9 + 9 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.