Działacze ochrony przyrody: „Żubry odżywają, delfiny słodkowodne zanikają”

GENEWA - Wiodąca grupa zajmująca się ochroną przyrody, jednocząca rządy i społeczeństwa obywatelskie, twierdzi, że wszystkie cztery znane gatunki delfinów słodkowodnych są obecnie zagrożone wyginięciem, po tym jak nowo odkryte informacje o delfinie tucuxi występującym w rzece Amazonce pokazały, że on również jest zagrożony wyginięciem.

Ustalenia Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody pochodzą z najnowszej wydanej w czwartek Czerwonej księgi gatunków zagrożonych, która pokazała również, że populacje żubra - największego ssaka lądowego Europy - poprawiły się, chociaż generalnie lista wymarłych gatunków zwierząt nadal się powiększa.

"Regeneracja żubra i 25 innych gatunków, udokumentowane w dzisiejszej aktualizacji Czerwonej Księgi, pokazuje siłę ochrony zagrożonych gatunków", powiedział dr Bruno Oberle, dyrektor generalny MUOP.

Mimo to grupa ds. ochrony przyrody stwierdziła, że w ostatniej z regularnych aktualizacji wykazu 31 gatunków zostało uznanych za wymarłe, w tym trzy gatunki żab z Ameryki Środkowej i 15 gatunków ryb słodkowodnych występujących tylko przy jednym jeziorze na Filipinach. Rekin z Morza Południowochińskiego, ostatnio widziany w 1934 r. i dopiero formalnie opisany w zeszłym roku, jest uważany za "prawdopodobnie wymarłego".

Craig Hilton-Taylor, dyrektor Czerwonej Księgi, powiedział, że wpływ działalności człowieka był siłą napędową dla wielu gatunków bliskich wyginięcia.

"Wszystko to sprowadza się do działalności człowieka, niezależnie od tego, czy jest to bezpośrednie polowanie, czy też łowienie lub pozyskiwanie z gatunków do stworzenia gatunków inwazyjnych, zmiany siedlisk w rolnictwie, urbanizacji, zmiany klimatu" - powiedział w wywiadzie wideo. "Ludzki ślad jest wszędzie."

Delfin tucuxi, mały szary delfin znaleziony w systemie rzeki Amazonki, jest teraz wymieniony jako "zagrożony". Jego liczebność została poważnie uszczuplona przez działalność ludzką, w tym sprzęty rybackie, budowanie tam na rzekach i zanieczyszczenia. Wcześniej nie było wystarczających informacji, aby określić jego status.

Grupa Gland ze Szwajcarii wymienia trzy inne gatunki delfinów słodkowodnych - delfina amazońskiego, delfina południowoazjatyckiego i delfina rzeki Jangcy w Chinach, choć może ten już wyginął - jako zagrożone, wraz z bezpłetwym morświnem z Jangcy, powiedział rzecznik MUOP Matthias Fiechter.

MUOP mówi, że prawie 129 000 gatunków znajduje się na jej liście, w tym 35 765 zagrożonych wyginięciem. Czerwona Księga dzieli gatunki zagrożone na kategorie: bezbronne, zagrożone i krytycznie zagrożone - ostatnia z nich oznacza te najbliższe wyginięciu.

Żubr europejski zyskuje - ponad trzykrotnie zwiększając swoją populację od 2003 roku do ponad 6 200 w zeszłym roku – dzięki zarządzaniu ochroną zagrożonych gatunków, powiedziała MUOP.

Dawniej rozpowszechniony w Europie kilka wieków temu, największy ssak lądowy kontynentu był celem polowań, a jego liczebność drastycznie zmalała.

Po I wojnie światowej polowano na pozostałą populację tych rogatych zwierząt - bliskich kuzynów żubrów północnoamerykańskich - pozostawiając ten gatunek wymarły na wolności i przetrwały tylko w niewoli. W latach 50. XX wieku rozpoczęto starania o ponowne przywrócenie żubrów, a dziś po kontynencie wędruje 47 stad wolnowybiegowych.

"W całej Europie mamy do czynienia z ogromnym naciskiem, który nazywa się odbudową środowiska przyrodniczego, próbującym odbudować siedliska, które zostały przekształcone przez ludzi, z powrotem w dzikie siedliska i przywrócić wiele z tych gatunków, które zostały utracone", powiedział Hilton-Taylor.

MUOP, która została założona w 1948 roku, zrzesza ponad 1 400 organizacji członkowskich i 15 000 ekspertów oraz przedstawia samą siebie jako jedną z największych na świecie sieci ochrony środowiska.

Autor: 
James Brooks, Jamey Keaten, Tłum. Magdalena Nowicka

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
1 + 6 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.