Magia Remesteru - Blizzard gra na nostalgii

Przy okazji składania wyników finansowych za drugi kwartał 2019 roku przedstawiciele Activision Blizzard zapowiadają, ustami Roba Kosticha dyrektora generalnego marki Call of Duty powroty wielu znanych i niegdyś porzuconych marek, a tych na przykład Blizzard ma dostatek, Warcraft 3 Reforged zbliża się wielkimi krokami, a już 19 sierpnia odbędą się targi Gamescom, być może ujrzymy na nich zapowiedzi remasterów gier sprzed lat, dlaczego jednak twórcy powracają do starych marek zamiast tworzyć nowe?

Słowem kluczem do zrozumienia fenomenu remasterów jest nostalgia, każdy z nas z rozrzewnieniem wspomina pasje swojej młodości, z graczami nie jest inaczej, często znudzeni zalewem nowych tytułów wracają myślami do starych dobrych czasów, kiedy gry były po prostu lepsze, a przynajmniej tak je pamiętamy. Z czasem bowiem zdarzało nam się zapominać o wadach pasji naszego dzieciństwa, pamiętając tylko zalety, przez co w naszych głowach pozostaje wyidealizowany obraz, chociażby gier z naszego dzieciństwa.

 

Granie na nostalgii na zatłoczonym rynku

Na współczesnym rynku coraz trudniej jest przedstawić graczom nową markę, na rynku znajduje się coraz więcej gier, produkowanych seryjnie przez coraz więcej wielkich wydawców, do tego coraz trudniej jest zadowolić inwestorów którzy oczekują coraz większych zysków, nie każdy może jednak powtórzyć wyniki Fortnite, dlatego też remastery są dobrą drogą by przebić się na dzisiejszym rynku, zachęcić starych graczy do powrotu do znanych i lubianych przez nich gier.

 

Materiał gotowy czyli niskie koszty

Tym co przekonuje do remasterów są również stosunkowo niskie koszty produkcji oraz jej łatwość, twórca nie musi wymyślać historii, zatrudniać scenarzystów czy też brak przymusu do tworzenia nowego silnika czy modelu rozgrywki, pozostaje tylko odnowienie tego co już stworzone.

 

Wysokie ryzyko

Wadą remasterów jest to iż bardzo łatwo jest rozczarować graczy i nie trafić ich w gustach, często wychodzi to iż po latach dostrzegają oni wady gry których niegdyś nie widzieli, lub o nich zapomnieli, poza tym twórca musi dbać o zachowanie delikatnego balansu między odtwarzaniem tego co stare, a dodawaniem tego co nowe. Problemem są chociażby rozliczne modyfikacje tworzone przez fanów, które nieraz już polepszają grę, odnawiając ją i unowocześniając, całkowicie za darmo, przez co sami twórcy mają utrudnione zadaniem, poza tym czasami twórcy próbują przedstawić nowe mechaniki w grze, co może zostać źle odebrane.

 

Nieczyste zagrywki i nie tylko Blizzard remasterem stoi

Remaster potrafi być również użyty w celach chociażby promocji nowego tytułu, jak się stało chociażby w wypadku promowania Call of Duty Infinite Warfare, najgorzej odebranego tytułu w historii serii, który był sprzedawany w pakiecie z zremasterowaną najlepszą częścią gry, podobne ruchy możemy dostrzec chociażby w EA, które przywraca stare marki aby wzmocnić tytuły które poza nazwą nie będą miały z pierwowzorami nic wspólnego, jak w przypadku nowego Command and Conquer, niegdyś kultowej gry strategicznej, teraz wychodzącej po latach w postaci gry mobilnej.

 

Coraz więcej

Z roku na rok na rynku pojawia się coraz więcej remasterów ii to nie tylko odnawianych hitów sprzed dziesiątek lat, ale i gier relatywnie nowych, które doznają przeróżnych odnowień i poprawek, twórcy wypuszczają ich coraz więcej i coraz częściej i być może i na targach Gamescom twórcy zaserwują nam zapowiedzi remasterów naszych ukochanych tytułów z dzieciństwa.

Autor: 
Maciej Szczurek

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
5 + 10 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.