Facebook i prawdziwe znaczenie słowa "meta''

Świat metawersalny podobno obejmuje świat fizyczny i cyfrowy (grafika: Getty Images).

 

Przedrostki rzadko trafiają na pierwsze strony gazet, ale wraz z rebrandingiem Facebooka, „meta" stało się słowem roku 2021. Nathan Dufour bada jego starożytne pochodzenie, aby dowiedzieć się, co mówi o naszej teraźniejszości.

 

W związku z niedawnym rebrandingiem Facebooka, dużo słyszymy o słowie meta.

 

Uwolnione od swojej zwyczajowej roli w języku angielskim jako przedrostek w słowach takich jak „metafora”, „metastaza” i „metamorfoza”, teraz występuje samodzielnie jako właściwy rzeczownik, nowa nazwa monolitu mediów społecznościowych, którego samozwańczym celem jest wprowadzenie swoich użytkowników do „metawersum”. 

 

Metawersum Mety będzie podobno wykorzystywać technologie rozszerzonej, wirtualnej i mieszanej rzeczywistości, aby stworzyć wciągające doświadczenie online – „ucieleśniony internet”, w którym użytkownicy nie tylko przewijają, piszą i komentują, ale wchodzą w interakcje w pełni realistycznym, wygenerowanym komputerowo świecie.

 

Światy takie jak ten już istnieją, zalicza się do nich Minecraft, Roblox i Second Life, które w różnym stopniu zasługują na miano „metawersum", w zależności od tego, kogo pytasz i jak jest ono definiowane. W rzeczy samej, wiele atramentu (a raczej wiele pikseli) zostało ostatnio wylanych dokładnie nad tym pytaniem – czym jest metawersja? I czy jest to dobra rzecz?

 

Zbadajmy jednak te pytania, zadając bardziej podstawowe i leksykalne (metapytanie, jeśli wolicie): co oznacza wyrażenie meta i co symbolizuje? I co to ma wspólnego z nową nazwą i wizją Facebooka?

 

Termin metawersja został użyty przez Neila Stephensona w jego powieści Snow Crash z 1992 roku, spekulatywnej epopei, której akcja rozgrywa się w dwóch równoległych światach – pierwotnej, fizycznej „Rzeczywistości" i istniejącej obok niej wirtualnej, internetowej „Metawersji". Rzeczywistość jest zdominowana przez złowrogie megakorporacje, które sprywatyzowały każdy sektor ludzkiego życia, a Metawersum jest pełne niebezpieczeństw, intryg i korupcji.

 

Można się zastanawiać, czy ten fakt miał wpływ na proces rebrandingu Mety – czy pochodzenie koncepcji, z którą utożsamiają się Meta, jest tak wyraźnie zabarwione złowieszczością science-fiction i widmem światowej korporatokracji.

 

Wcześniej jednak sam przedrostek, meta-, był całkiem niewinny (Meta nie jest pierwszą firmą, która przywłaszczyła sobie przedrostek; nie mogę już myśleć o niemieckim über bez myśli o tym, że gdzieś się przejadę).

 

Wywodzi się on z greckiego μετά, które obejmuje szeroki wachlarz znaczeń, takich jak „z”, „po”, „obok”, „na wierzchu” i „poza”. Metafora, na przykład, jest dosłownie aktem przenoszenia (phora) czegoś poza (meta). Ogólnie rzecz biorąc, meta- może również oznaczać zmianę miejsca lub stanu, jak w metamorfozie.

 

Można zobaczyć, jak te przestrzenne znaczenia odnoszą się do niedawno utworzonego pojęcia „metawersum" – odnosi się ono do rzeczywistości istniejącej obok, na granicach lub poza nimi rzekomo pierwotnej rzeczywistości, która ją poprzedza, a także transcendencji tego, co było przed nią.

 

Ale ten jakościowy aspekt „transcendencji" – konotacyjna aura, która sprawia, że Meta jest tak trudnym wyborem nazwy marki – nie zawsze towarzyszył temu słowu, a w rzeczywistości mógł do niego przylgnąć jedynie na mocy historycznego przypadku.

 

To od greckiego filozofa Arystotelesa pochodzi termin „metafizyka”, gałąź filozofii poświęcona najbardziej ostatecznym kategoriom bytu – rzeczom takim jak „substancja”, „byt” czy „aktualność” – które systematycznie bada w dziele o tej samej nazwie.

 

Tyle tylko, że sam Arystoteles nie tak nazwał to dzieło (które być może wcale nie było skończonym dziełem, a raczej zlepkiem notatek i mniejszych traktatów). Wydaje się raczej, że tytuł ten powstał po prostu dlatego, że w tradycyjnym porządku jego dzieł zebranych było ono umieszczone po (meta)innym dziele, zwanym „Fizyką”.

 

Stąd wyrażenie Meta-physica, mające oznaczać jedynie „księgę po księdze o naturze (Physica)”, zaczęło odnosić się do całego działu filozoficznego, w którym stawia się największe, najobszerniejsze pytania, jakie tylko można zadać.

 

„Obecnie odnosi się do warstwy pojęciowej czegoś, co jest poza lub transcendentne w stosunku do samej rzeczy”.

 

Ze względu na wywyższony status metafizyki (zarówno książki, jak i pojęcia) w późniejszej filozofii zachodniej, przedrostek meta- zaczął być kojarzony z przekraczaniem, pojmowaniem i obejmowaniem. W konsekwencji oznacza on warstwę pojęciową czegoś, co jest poza lub transcendentne w stosunku do samej rzeczy, a więc oznacza samoświadomość lub autorefleksję.

 

Pojawia się to w dyskursie akademickim, kiedy zostaje dołączone do różnych terminów i pojęć – metajęzyka, metaetyki i tak dalej, kiedy teoretycy danej dyscypliny dyskutują na temat parametrów samej dyscypliny lub pojęcia.

 

Podobnie, w potocznym języku angielskim meta stało się przymiotnikiem, który zasadniczo oznacza skrajnie samoświadomy, autorefleksyjny lub autoreferencyjny – jak w zdaniu „that's so meta”. Tak jak każdy naukowiec skrycie rozkoszuje się tajemniczym żargonem meta-teorii swojej dyscypliny, tak każdy uczestnik dyskursu rozkoszuje się spektaklem samoświadomości, który nazywamy meta – każdy chce być częścią żartu.

 

Memy, na przykład, są szczególnie podatne na meta-referencje – ich znaczenie i humor wynikają ze wspólnej świadomości ich twórców i widzów na temat poprzednich iteracji szablonu. To nie jest zabawny obrazek sam w sobie, staje się taki ze względu na wszystkie wcześniejsze użycia tego samego obrazka oraz samoświadomą dodatkową warstwę, którą nakłada na niego najnowszy podpis. W epoce informacji meta-referencja jest duszą dowcipu.

 

Triumfem franczyzy rozrywkowej było dostrzeżenie, że meta-referencje i meta-narracje mogą być utowarowione. Meta nie jest jedyną firmą ekspandującą do metawersum – to samo dotyczy firm takich jak Disney, które posiadają takie uniwersa, jak Gwiezdne Wojny, Marvel i inne, do których, jako metawersy, niewątpliwie będą zapraszać swoich widzów nie tylko jako widzów, ale jako uczestników (nawiasem mówiąc, New York Comic Con oferuje obecnie wirtualne członkostwo jako „Metaverse Membership”).

 

To samo zjawisko zostało zresztą przepowiedziane w innej powieści o metawersum z 2011 roku – Ready Player One, zrealizowanej później w formie filmu, co sprawia, że ponownie wracamy do niepokojów zawartych w niej i w Snow Crash. Bo choć użytkownik może uczestniczyć w metawersum z pozorną swobodą, pozostaje poddany tym, którzy kontrolują samo medium – artystom i programistom tworzącym ten świat, a w końcu stojącym za nimi mocodawcom. Tak dalece, jak symulatory kontrolują symulację, tak samo kontrolują tych, którzy są symulowani.

 

W pewnym sensie nie jest to dalekie od tego, co firmy takie jak Meta robiły przez cały czas. Dając nam przestrzeń, w której możemy tworzyć i promować nasze profile, nasze strony, nasze marki, wabią nas w pewien rodzaj symulacji – takiej, której cechą nie jest jedność doświadczeń wszystkich użytkowników, ale fragmentacja w szufladach doświadczeń, selektywne strumienie informacji, spersonalizowane i zindywidualizowane narracje, które charakteryzują media społecznościowe.

 

Nasze profile i cała aparatura, dzięki której stajemy się @sami, a nie jesteśmy sobą, stanowią meta-warstwy tożsamości, nałożone na nas i sięgające poza nas. Jesteśmy poza sobą.

 

Możliwość stworzenia awatara, który reprezentowałby nasze (wybrane) ciała w przestrzeni wirtualnej, czyni jedynie bardziej dosłownym i żywym zjawiskiem, które już się dzieje – jesteśmy w metawersum, w którym fabuły są tak gęste i obfite, że niezapośredniczony dostęp do „pierwotnej rzeczywistości" już dawno zniknął, jeśli w ogóle kiedykolwiek istniał.

 

„Czy metawersum to coś, co ma korzystnie współgrać z naszym światem i naszą naturą? A może prosisz nas o przejście poza ten świat?'”

 

Pytanie dla Mety i dla każdej innej firmy, która chce nas wciągnąć w manifestacyjne metawersum, brzmi: jakie znaczenie słowa „meta” masz na myśli?

 

Czy metawersum to coś, co ma korzystnie współgrać z naszym światem i naszą naturą? Czy może prosisz nas o przejście poza ten świat, tak jakby istniała jakaś potrzeba ucieczki od tego, co już tu jest? Czy masz na myśli „z, obok”, czy może „poza”?

Wiąże się to z szerszym technologicznym (i filozoficznym) pytaniem o to, czy postęp polega na „wyjściu” poza kwadratową rzeczywistość pierwotną – „poza”, za którym gonimy, pchani iluzją nieadekwatności tu i teraz. W jaki sposób nasze podejście do tego pytania wpływa na nasze relacje z planetą i korzystanie z internetu?

 

Patrząc na meta przez jeszcze bliższą perspektywę etymologiczną, okazuje się, że pochodzi ono od proto-indoeuropejskiego pierwiastka *me-, tego samego, który wchodzi w skład staroangielskiego mið, oznaczającego „z” lub „pośród”, co z kolei jest związane ze współczesnym angielskim middle.

 

Może to sprawić, że fenomenologia naszego wirtualnego doświadczenia nabierze jeszcze ostrzejszego wyrazu. Wydaje się bowiem, że naturą ludzkiego doświadczenia jest bycie w samym centrum wydarzeń, nieustannie w punkcie krytycznym pomiędzy naszymi cielesnymi bytami a możliwościami transcendencji, które sugeruje nasza świadomość.

 

Znajdujemy się w przestrzeni pośredniej między naszymi wrodzonymi ograniczeniami a teoretyczną bezgranicznością naszych technologicznych możliwości. A nasze technologie, takie jak język, pismo, telekomunikacja i wirtualna rzeczywistość – stanowią metamorfozę naszego zbiorowego bytu.

 

Znajdując się w owej środkowej przestrzeni, musimy zastanowić się, jakiego rodzaju wersem pragniemy, aby metawersum się stało. Słowo „werset” dosłownie oznacza obrót (od łacińskiego vertere, obracać) – i tak w sensie kosmologicznym Wszechświat jest obrotem-jako-jeden. Okaże się, czy nasze metawersy będą zwróceniem się ku wspólnemu ruchowi i jako takie będą zniekształceniem, czy też zwróceniem się ku niemu i jako takie będą harmonią.

 

Ucieczka, czy prawdziwe połączenie? Poza, czy obok? Tak wiele zależy od użycia przedrostka.

Autor: 
Autor: Nathan Dufour / Tłumacz: Monika Śledziona

Komentarze

Wysłane przez PwoKN (niezweryfikowany) w
<a href="https://cephalexin4all.top/">cephalexin</a>

Wysłane przez LflYD (niezweryfikowany) w
<a href="https://divinews.com/wp-includes/pages/1xbet_c_digo_promocional_digite.html">1xbet promo code</a> <a href="https://mieldesruisseaux.com/media/robots/?code-promo-1xbet-burkina-faso-78-000xof.html">1xbet promo code</a> <a href="https://mieldesruisseaux.com/media/robots/?code-promo-1xbet-burkina-faso-78-000xof.html">1xbet promo code</a>

Wysłane przez UalSZ (niezweryfikowany) w
Do not take this medicine in larger or smaller amounts or for longer than recommended. Take this medicine with a full glass of water. Drink plenty of water while you are taking cephalexin to keep your kidneys working properly. Measure the liquid medicine with a special dose-measuring spoon or cup, not a regular table spoon. If you do not have a dose-measuring device, ask your pharmacist for one. Use this medicine for the full prescribed length of time. Call your doctor if you still have diarrhea after taking cephalexin for the full prescribed length of time. Do not share cephalexin with another person, even if they have the same symptoms you have <a href="https://cephalexin4all.top">can i purchase cheap cephalexin tablets</a>

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
17 + 1 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.